|
Wiele aspektów zakupu wyposażenia do modeli z napędem elektrycznym znajduje się w dziale "kojot na zakupach". Często zadajemy sobie pytanie "czy to poleci?". Przymierzając się do projektowania modelu o napędzie elektrycznym, warto pamiętać o prostych zależnościach (za Keith'em Shaw:). Keith uważa, że moc niezbędna do startu modelu z trawy to od 30 do 50 watów na funt masy modelu (450g). Moc niezbędna do latania modelem sportowym/akrobacyjnym to 40 do 60 watów na funt masy modelu, a dynamiczne latanie akrobacyjne wymaga 70do 100 watów. Moc w tym przypadku (w pewnym uproszczeniu) to oczywiście iloczyn poboru prądu przez silnik [I] i napięcia pakietu napędowego [U], przemnożony przez sprawność napędu [n]. (P=U*I*n). Silniki Jest ich mnóstwo. Po prostu założyłem, że nie będę stosować napędów większych niż 400 (numerek oznacza ... długość korpusu silnika). Tak więc w grę wchodzą slowflyery z silnikami 280 i 300 /na zimowe latanie pod balonem/ oraz ParkFlyery z silnikami 400 do latania na polu za chałupą. Silnikami klasy 280 można napędzać modele o wadze do ok. 350g, a silnikami klasy 400 modele do 500-600g. Daje to możliwość budowania modeli o rozpiętości ok. 1m (motoszybowców do 1,5m). Silniki bezszczotkowe (dodano 04/2004)
Kiedy zaczynałem zabawę w
modelarstwo, silniki bezszczotkowe wydawały się zupełnie poza zasięgiem.
Minęły jednak dwa lata i silniki bezszczotkowe wydaje się, że zawędrowały
pod strzechy. Ważne jest także, że kiedy już większość modelarskich
gadżetów jest już zakupiona, łatwiej zdobyć się na taki wydatek. Pakiety Po różnych
doświadczeniach wychodzi na to, ze pakiet 8xSanyo500AR jest optymalnym
pakietem do silników 400. Ja używam pakietów Sanyo 500AC, które są nieco
mniej odporne na duże prądy. Dobrze sprawdzają się z silnikami 400, ale
już z 480-tka się nie wyrabiają. Do silników 280 mam pakiety z ogniw
Ni-Cd 400mAh w rozmiarze 2/3AA oraz pakiety z 8 ogniw Ni-MH w rozmiarze
AAA (Panasonic i Sanyo). Do motoszybowca Agena musiałem dokupić pakiet 8xSanyo1200SCR i do modeli z
400-tką jest to już dosyć ciężki pakiet. Będę więc się starać nie mieć
większych pakietów, niż te które mam. Ogniwa 500AR kosztują jeszcze znośne
pieniądze i pozwalają na porządne 5 minutowe loty.
Inną alternatywą dla silników 400 są pakiety z ogniw Ni-Cd rozmiaru AA
(testowałem z powodzeniem ogniwa Panasonic i Saft). Pakiety z ogniw o
większych pojemnościach to już duży wydatek. Ostatnio warto też
eksperymentować z ogniwami Li-ion pozyskiwanymi za rozsądne pieniądze z
uszkodzonych pakietów do notebooków. Ładowarka Zakup
dobrej ładowarki w dużej mierze spowodował zmianę mojego stosunku do
napędu elektrycznego. Jako pierwszą ładowarkę kupiłem stosunkowo prosty
model Hiteca (CG340). Ta ładowarka zapewne nieźle
ładuje pakiety, ale kompletnie nie daje kontroli nad stanem pakietu. O poprawnym
uformowaniu pakietu już w ogóle mowy nie ma. Jeżeli chcecie się zajmować
elektrykami, koniecznie trzeba kupić ładowarkę z funkcją rozładowania,
formowania, odświeżania i kontrolą ile prądu
przyjmuje/oddaje nasz pakiet. Sam kupiłem
Pulsara (posiada przetwornicę i pozwala ładować pakiety do 16 cel), ale polecam uwadze także
BC100 (niestety bez przetwornicy - ładuje do 7 cel). Oczywiście na świecie robi się wiele innych, doskonałych
ładowarek, ale te, nie dość, że są naprawdę dobre, to dodatkowo w każdej
chwili można otrzymać poradę/serwis od ich twórców. Cenną funkcją
ładowarek, na którą warto zwrócić uwagę, jest możliwość ładowania coraz
popularniejszych ogniw litowo-jonowych i litowo-polimerowych. A tutaj kolega zrobił
porównanie
ładowarek. Regulatory Mam doskonałe doświadczenia z użytkowania czeskich regulatorów Jeti (Jes 110, 180, 250 i Jes 050). Posiadając 2 reglerki takie do 11A (silniki 400) i leciutki regulator do 5A (silnik 280) można spokojnie eksperymentować i utrzymywać 2-3 modele "na locie". Warto zadbać, żeby regulator obsługiwał ogniwa li-poly. Nowe regulatory Jeti i innych krajowych wytwórców już mają zaimplementowaną obsługę ogniw litowych. Śmigła W silnikach
spalinowych sprawa jest prosta. W instrukcji podane są 2-3 śmigła, które
producent zaleca do danego silnika i cześć. Śmigła są tanie i solidne. W
silnikach elektrycznych sytuacja jest zupełnie inna. Dobór śmigła to
prawdziwa sztuka wróżenia z MotoCalca
(programu do doboru napędów elektrycznych). Śmigła są drogie, łamią się od byle
czego i jest ich nieskończenie wiele rozmiarów. Koszmar. Połączenia Całe swoje wyposażenie warto zaopatrzyć w dosyć drogie (5zł para) złocone wtyki bananowe 2mm. Zapewniają one doskonały kontakt elektryczny, pewność połączenia, odporność mechaniczną i łatwe przekładanie wyposażenia. Moja propozycja połączeń jest taka:
silnik
- dwa wtyki męskie Polecam także stosowanie wysokiej klasy kabla silikonowego, który dzięki swojej elastyczności doskonale układa się w kadłubie i nie ulega uszkodzeniom mechanicznym. Dlaczego więc elektryki? Po opanowaniu kilku w miarę wydajnych i niedrogich napędów można dowoli eksperymentować z konstrukcjami ze styropianu, depronu czy balsy. Latanie jest ciche, czyste i silniki zawsze zapalają ;-). A metrowym elektrykiem można latać prawie wszędzie. Ponieważ dla mnie największym problemem jest dobranie śmigła do zastosowanej przekładni, postanowiłem pilnie notować napotkane w sieci zestawienia napędów. Oto kilka z nich :
|
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||