|
Dlaczego
nowy hangar?
Modelarskie początki zwykle
poświęcone są walce z oporem materii, opanowywaniem tajników budowy
modeli, doborem i kompletowaniem wyposażenia, szukaniem metod na powrót z
lotniska z cały modelem. Po czasie "burzy i naporu", niezliczonych
eksperymentów, większość z nas zaczyna mieć pewne preferencje. Tak stało
się i w moim przypadku.
Po pierwsze model "coś" musi.
Musi być bądź szybki, bądź piękny albo doskonale kręcić akrobacje. Ile
można się emocjonować depronowym fokerkiem?
Po drugie każdy kolejny model
powinien stanowić jakieś wyzwanie.
Po trzecie - model powinien
posiadać podwozie - prawdziwe starty i lądowania na pasie mają dla mnie
nieodparty urok.
Niezmienne pozostały dwie
zasady - interesują mnie małe modele z napędem elektrycznym o rozpiętości
90-120mm, z silnikami będącymi odpowiednikami silników klasy 400-480 i o
poborach prądu do 12-15A.
Modele spalinowe z kolei z
silnikami o pojemności ok. 7,5 cm3.
Zobaczymy, co z tego wyjdzie...
|