Modelarskie początki

 

Ten dział nazywał się kiedyś "Projekt 400" i był to wynik mojej ugody z trudnym do ogarnięcia  światem napędów elektrycznych. Więcej o moich założeniach napisałem na stronie "nie wierzę elektrykom". Krótko mówiąc były  tu modele napędzane silnikami nie większymi niż Speed 400 i napędzane pakietami złożonymi z ośmiu ogniw. Rozwój mojego hobby spowodował przejście na napędy mocniejszymi silnikami bezszczotkowymi, o których piszę w dziale "nowy hangar". Stwierdziłem także, że mimo wspaniałych opisów na stronie Piotra Piechowskiego, szybowce jednak mnie nie bawią.
Na tej stronie pozostaną opisy moich pierwszych eksperymentów, nierozerwalnie związanych z depronem i setkami nieudanych lądowań. Miłej lektury.
 

 

Wilga
nawrót choroby modelarskiej dorwał mnie w sierpniu 2002 roku. Wyprawa do kiosku przyniosła Modelarza 8/2003 z planami elektrycznej Wilgi. Po tygodniu model był gotowy. Co śmieszniejsze, do tej pory (VIII'2003) model nie został oblatany .... Ale chyba w końcu to zrobię, bo model wygląda obiecująco.


sierpień 2002

 

 

 

pancerna Aeronca
po jesieni i zimie spędzonych na nie latających eksperymentach z depronu, postanowiłem zrobić model po bożemu, zgodnie ze sprawdzonymi planami. Dzięki wsparciu Arcimka budowa ruszyła z kopyta. I jednak poleciało. To mój pierwszy model, którym udało mi się trochę polatać.



kwiecień 2003

 

Monostar v.1.0
ambicja nieuka, głód sławy i odkryć konstrukcyjnych zaowocowały powstaniem Monostara v. 1.0. To pancerny  i przyciężki model trenerka, który bezproblemowo wystartował w swój pierwszy lot. Sam model wykonany ze styropianu i depronu jest tani w budowie, odporny na krety i lata z wyposażeniem standardowym. Jego wytrymowanie nie jest może trywialne, ale model fajnie lata i jest niezniszczalny. Jako pierwszy mój model został wycofany ze służby w stanie nadającym się do lotu (IX'03).

maj 2003

 

Nosorożec?
Model oparty na proporcjach motylka i wyraźnie inspirowany Ajooo. Żył tydzień ale intensywnie i poległ w zupełnie fajnej pętli. Może się odrodzi jako łódź latająca? Niestety tylko raz doszedłem do w miarę poprawnego trymu tego modelu - Tomek świadkiem.




czerwiec 2003

 

deKojotland Beaver
Nie ukrywajmy, zakupiony jesienią 2002 roku Beaver GWS poszedł do kosza. Na otarcie łez zrobiłem sobie kopię ze styropianu i depronu. Jedyny zimowy oblot był udany i model poszedł na ponad pół roku na półkę. Aż postanowiłem nim polatać. Nawet nie podejrzewałem, że zrobiłem taki fajny samolocik.



styczeń - czerwiec 2003

 

GWS E-Starter 300
Kolega po chwilowym uziemieniu Cessny zdecydował się na coś bardziej sprzyjającego nauce pilotażu. Zakupiony został GWS Starter 300. Na liście dyskusyjnej pytanie o opinię użytkowników tego modelu pozostało bez odpowiedzi. A model po wyjęciu z pudełka wygląda bardziej niż zachęcająco.



lipiec/sierpień 2003

 

Twin-280
Znów model inspirowany Twinstarem. Powstał w kilka dni, tradycyjnie z niedrogich materiałów. Efekt końcowy wygląda zachęcająco. Po pewnych perypetiach model zupełnie fajnie poleciał, a dorobienie lotek i nowego kadłuba stworzyło nową jakość. Model dobrze lata i w powietrzu prezentuje się bardzo dostojnie. Jak widać da się zrobić samodzielnie dwusilnikowca. Serdecznie polecam tę konstrukcję.


lipiec/sierpień 2003

 

SAU Multi 280
Pozazdrościłem Marcinowi sympatycznego latadełka - lekkiego, ładnie latającego i szybującego. Także możliwość pobawienia się w kilka osób takimi samymi modelami ma swój urok i pozwala na urozmaicenie wspólnych lotów. Tak więc nabyłem zestawik.  Jak się okazało jest to znakomity model dla początkujących, a z samym modelem serdecznie się zaprzyjaźniłem.


lipiec 2003

 

MIG 35 Fighting Kojot
Pan Rysio z CSM namówił mnie na balsową deltę z czeskich planów. Model wyglądał obiecująco, jednak nie poleciał. Zapewne tradycyjnie zrobiłem go zbyt pancernie. Ponieważ pewnie kiedyś ponowię tę próbę (planuję w depronie), zamieszczam kilka słów o tym efektownym nielocie.

 

sierpień 2003

 

Grzmot - czyli Monostar v.2.0
Monostar v.1.0 poszedł na emeryturę. Postanowiłem zbudować coś równie ekonomicznego, lecz lepiej latającego i staranniej wykonanego. Tak powstał "Grzmot" (imię nadane przez moją żonę). Lata nieco lepiej niż Monostar v.1.0, a na pewno lepiej wygląda. Podobnie jak jego poprzednik lata z wyposażeniem standardowym. Tym modelem wykonałem pierwszą w życiu mniej więcej akcentowaną pętlę.


wrzesień 2003

 

Norman Islander by Troll
Marcin odpalił swoja obrabiarkę CNC i obdarował mnie jednym z pierwszych zestawów. Nie było to może zupełnie bezinteresowne, bo obiecałem mu napisać instrukcje do zestawu. Sam model powstał szybko i bez problemów. Tak stałem się właścicielem i kolejnego dwusilnikowca. Na modelu wypróbowałem parę nowych dla mnie technik i jak na moje możliwości zrobiłem go zupełnie starannie. Aż strach rozbić.....

 

marzec 2004

[brak zdjęcia]

 

Depronowa Extra
W czeluściach swojego dysku wygrzebałem piękne (i proste) plany Extry 300 rozrysowane w Corelu. Przeskalowałem model do rozpiętości płata 90cm i pozostało mieć nadzieję, że 400-tka to pociągnie. Sprawa stała się pilna, bo nie miałem żadnego modelu na kółkach, a na lotnisku w Falentach pas startowy stał się gotowy do użytku. Oczywiście model powstał z depronu.


wrzesień 2003

[brak zdjęcia]

 

Acronaut
Zaglądając na stronę firmy PerfectHobby w końcu skusiłem się na produkt tej firmy. Model jest na swój sposób specyficzny, ale zaskakuje starannością przygotowania i wykonania zestawu, mimo wyraźnie chałupniczej produkcji. Model wydaje się doskonałą propozycją dla początkujących modelarzy, chcących nauczyć się robić depronowce.


styczeń 2004

 

GWS Zero
Na otwarciu lotniska w Falentach koledzy latali bardzo efektownym Mitsubischi Zero firmy GWS. W gorączce świątecznych zakupów i ja skusiłem się na tego pięknego styropianowca. Szkoda tylko, że popełniłem przy jego wykonaniu zbyt wiele błędów, a tych styropian nie wybacza.....


styczeń 2004

 

Agena
Miał być prosty motoszybowiec. A jednak walki z modelem trwały ponad pół roku. Brak doświadczenia dał mi się mocno we znaki i Agena była dobrą lekcją pokory. Ale jednak w końcu pięknie poleciała.



maj/czerwiec/sierpień 2003

  EP Kyosho Cessna 180 Trainer
Choroba bywa zaraźliwa. Oto wyniki prątkowania mojego nałogu. Nie wiem, czy żona przyjaciela mi wybaczy, ale trzyletnia córka jest zachwycona :-)
 

Sig Jenny JN4 Park Flyer ARF
Zapał Krzysztofa do nowych modeli nie słabnie. Właśnie z Tower Hobbies nadeszło pudło ze ślicznym park flyerem. Model z przekładnią 4:1 i silnikiem 180, tak więc wylądował w "reszcie hangaru". W środku pudełka prześliczne wypraski z gęstego depronu, leciuteńki styropianowy kadłub i wysztancowane sklejkowe elementy konstrukcyjne oraz plastikowe wypraski osłon silnika o kabiny pilotów. Już niedługo pełna recenzja zestawu i obloty.

sierpień 2003

  Graet Planes Fling
W końcu naszło mnie na szybowczyk. Wybór padł na nowość Great Planes, dopiero co dostępną w Towerhobbies. Model okazał się świetnie przygotowany, fajnie latający, tylko....chyba szybowce to nie moja pasja.....
    Hobbico SuperStar 40
I w końcu nadeszła wielkopomna chwila. W hangarze zapachniało metanolem i olejem. Sympatyczny trenerek ARF został złożony w jeden weekend, zwłaszcza że OS Max 40 LA czekał na półce już od dawna....
     

* kojot@post.pl